cały wieczór padało,
burza w tle
gdy wyszłam na spacer z psem
jeszcze było słychać ten odchodzący deszcz
mrugnięcie powieki i błysk na niebie
i cisza
czy ta przed czy już tylko po
wszystko w soczystej zieleni
pięknie pachnące
i w oddali nocny ptak
pies wpadł w kałuże
gdzieś ktoś zamykał drzwi
echem w tej ciszy szłam
zbierając myśli
nauczyć sie cieszyć tym co jest, tym co mam
No comments:
Post a Comment